Wszystkie posty

Gabi Stochowska

W. KRUK – Ostatnie chwile zimowej promocji

wkruk promocja

Jeśli sprawić sobie biżuterię, to właśnie teraz! W.KRUK – chyba najlepsza polska marka jubilerska – rozpoczęła właśnie ostatni etap wyprzedaży.

Błąd na stronie W.KRUK?

Tym razem nie jest to wyprzedaż tylko z nazwy – przez stronę internetową W.KRUK można kupić największe hity mijającego sezonu nawet 80% taniej! Zwykle sklepy krzyczą z reklam, -60%, -70%, -80%. A tak bardzo przeceniony nie jest jeden czy dwa produkty! Tutaj mamy sytuację wyjątkową, bo przecenionych są setki produktów, ceny niższe nawet  o 80%, a w sklepie jest napisane, że tylko do 50%. Nie wiem o co chodzi, może mają błąd na stronie, ale moim zdaniem z okazji trzeba korzystać!

Zestawienie największych obniżek na WKRUK.PL

Uwaga, trzeba się pospieszyć, bo przecenione produkty są dostępne tylko w kilku sztukach i szybko znikają ze strony, a wyprzedaż wkrótce się kończy . Ja zdecydowałam, że to jest ten moment i kupiłam numer 8 i numer 3 z poniższego zestawienia!  🙂
Jeśli ktoś nie kupował, polecam wybrać dostawę kurierem – dostajemy wtedy dodatkowe piękne opakowanie.

5. Piękny złoty naszyjnik

Naszyjnik z znanej i lubianej kolekcji Trendy. Klasyczny i elegancki. Naszyjnik można znaleźć tutaj.  Z 459 zł na 259 zł.

złoty4. Pierścionek z cyrkoniami W. KRUK

Jedno z moich ulubionych połączeń – srebro + cyrkonie. Pierscionek można znaleźć tutaj. Z 399 na 149 zł.

pier13. Złoty Naszyjnik

Widziałam go na żywo – jest przepiękny! Ddodatek do eleganckich lub przekornych stylizacji. Naszyjnik można znaleźć  tutaj. Z 699 zł na 299 zł.

nasz

2. Pierścionek z kolekcji EOS – Alicji Bachledy-Curuś  – Mam go! 🙂

Od dwóch dni moja własność! I spełnione marzenie. Pierścionek można znaleźć  tutaj. Z 1390 na 899 zł.

eos

  1. Moje marzenie nr 1

Pierścionek z brylantem + dizajn bardzo klasyczny, a jednocześnie bardzo na czasie. Nadaje się także na pierścionek zaręczynowy lub na prezent na rocznicę lub urodziny. Z 1390 zł na 695 zł. Można znaleźć to cudo tutaj.

 

pierJeśli zdecydowałyście się  na którąś z perełek marki, dajcie proszę koniecznie znać w komentarzach!

Link do oferty specjalnej W.KRUK

 

 

Peccato Originale Iniezione di Morfina

Peccato Originale Morfina

Perfumy przeciwbólowe. Gdyby każde lekarstwo tak pięknie pachniało paczulą, chorowanie byłoby przyjemnością. Krystalicznie czysta kompozycja, której struktura została oddana w niewolę. Ledwo wyczuwalne są inne bardzo przecież utytułowane składniki  – róża damasceńska, białe piżmo i irys – wszystkie zostały podporządkowane wydobyciu walorów paczuli. Udało się to znakomicie. Jest (ponownie, jak w przypadku pozostałych opisywanych zapachów Peccato Originale) chłodna, klasyczna, bardzo kobieca. Moim zdaniem jedyny zgrzyt  to pojawiająca się w bazie nieco mniej wytworna wanilia. Przy czym ponownie zastrzegam, że mam awersję do tego składnika i nie uważam go za wartość dodaną w żadnym zapachu (przynajmniej jak na razie).

Podkreślam jeszcze raz, że nawet nie pierwszoplanowym, ale jedynym aktorem tego filmu jest paczula, odwiedzająca na chwilę każdy z pozostałych składników. Takie perfumy mógł stworzyć absolutny dyletant lub arcymistrz. Ja jestem nimi oczarowany, a ich wysublimowana prostota zrobiła na mnie wrażenie.

 

Plus za prostotę.

Minus za wanilię.

Cena: 138 euro /100ml EDP

Skład: paczula, róża damasceńska, białe piżmo, wanilia

Peccato Orginale Antidoto Reattivo

Peccato Originale

Peccato Originale to włoska marka perfum, której nazwa po polsku oznacza „grzech pierworodny”. Czy te zapachy grzeszą wdziękiem i perfumeryjną kokieterią, czy rubaszną wulgarnością?

Idea Peccato orginale

Silvia Monti, twórczyni marki od ponad 20 lat pracuje w tradycyjnej włoskiej aptece, założonej w 1927 roku. To tam miała odnaleźć wiekowe receptury preparatów pochodzenia roślinnego. To zainspirowało ją do tworzenia perfum, które oprócz nieorganicznych substancji chemicznych będą zawierały esencje organiczne. Czyli to, za co często najbardziej kochamy perfumy niszowe.
Całość konceptu Peccato Originale nawiązuje do osoby Galena, starorzymskiego geniusza i nadwornego lekarza Marka Aureliusza. Poza ogromnymi osiągnięciami w dziedzinie anatomii i chirurgii jego specjalnością było tworzenie leków. Stąd nazwa – preparaty galenowskie, składające się także ze związków pochodzenia biologicznego. Czyli dokładnie takie, jakie jakie znalazły się w składzie perfum Peccato Originale.

 

Ku pokrzepieniu serc. Antidotum, czyli cytrusowa multiwitamina. W pierwszych sekundach uderzenie dusznej mgły, którą możemy nazwać po prostu „egzotyczną”. Z poczatku Antidotum wydaje się więc zupełnym rozczarowaniem, ale już po chwili czujemy, że zapach nabiera wewnętrznej dynamiki. Coś zaczyna musować, wibrować i  już po chwili jesteśmy w stanie wyróżnić silną dominantę petit grain (olejek z liści pomarańczy).  Duże zaskoczenie,  mimo że do produkcji został użyty olejek paragwajski, uważany za słabszy jakościowo od tego pozyskiwanego z pomarańczy śródziemnomorskich, w ciekawy sposób gra jako słodycz, orzeźwienie i cierpkość w kompozycji Antidoto. Na chwilę pojawia się tu także akord cytryny i mandarynek. Baza jest już spokojniejsza, cieplejsza choć  nadal orzeźwiająca i egzotyczna – mamy tu smaczek z mate  i nieco rumu. Całość pozostaje jednak zaskakująco  chłodna, jak na mieszankę utkaną z tak wibrujących składników. To nie wada.

 

Zapach jest w stylu uniseks, ale bardzo silnie ciąży w stronę zapachu dla pań.

Plus za ciekawą, nietypową egzotyczną bazę.

Minus za zbyt szybką ucieczkę początkowych mocno cytrusowych akordów.

Cena: 138 euro /100ml EDP

Skład: petit grain (z Paragwaju), cytryna, mandarynka, mate, rum

 

Peccato Originale Tintura Sipritosa

Peccato Originale

Na problemy nerwowe. Wyjątkowo kojąca, bardzo kobieca kompozycja snuta wokół nuty jaśminowej (nie jest to jednak sam jaśmin a aldehyd jaśminu – hedione).  Ten sam aldehyd pojawia się w ogromnej ilości perfum, ale tutaj wybrzmiewa jednak intrygująco chłodno. Wyraźnie widać, że kreator opowiada nam tu swoją własną historię i nie chce iść na skróty. Chillout osiąga pełnię, gdy bo około 15 minutach wyłania się róża damasceńska (chłodna jak w Champs Elysees Guerlaina) i  – ponownie – mate. W bazie mamy natomiast nieco laubdanum i sporo karanalu (aldehyd mający przypominać ambrę). Całość przybiera delikatnie pudrową  formę i przybiera, jak się wydaje, charakterystyczną dla marki zgaszoną formę.

Plus za klasę i umiar.

Minus – ambra w bazie po ok.1,5h niewiele się różni od tej z perfum komercyjnych. Trzeba zaaplikowac ponownie

Cena: 138 euro /100ml EDP

Skład: jaśmin (hedione), róża damasceńska, Mate, laubdanum, ambra (karanal)